Mój sąsiad z działki, który zimniejsze pół roku mieszka w mieście, opowiedział mi historię o kocie, który w nocy wlazł mu pod maskę, żeby się ogrzać i po uruchomieniu samochodu nieźle się poturbował.  Skłoniło mnie to do napisania kilku słów na temat osłon spodu samochodu. Osłony takie kojarzą się większości z montażem do samochodów terenowych i to prawda, ponieważ  prawie wszystkie samochody terenowe są w nie wyposażone.

 

Z doświadczenia jednak wiem, że do znakomitej większości aut terenowych można założyć osłony dodatkowe np. skrzyni redukcyjnej czy miski olejowej, przez co uzyskamy większa pewność siebie przy pokonywaniu ciężkich odcinków dróg z wiarą, że poza osłoną niczego od spodu nie uszkodzimy.

 

Coraz częściej osłony montuje się też do samochodów osobowych i typowych SUV-ów. Te auta są bardziej narażone na uszkodzenia spodu, ponieważ mają mniejszy prześwit. Mając takie osłony możemy z czystym sumieniem nie bać się jeździć po marnych dogach gruntowych, koleinach, po zbrylonym śniegu, lodzie itp. Jeżeli wjedziemy na przeszkodę typu bryła lodu lub pieniek – samochód się zawiesi, ale nie uszkodzimy układu kierowniczego, miski olejowej czy też chłodnicy. Daje to poczucie swobodnej jazdy w ciężkich warunkach, które niespodziewanie nas zastały oraz nie przejmujemy się wszelkimi odgłosami dochodzącymi z podwozia przy pokonywaniu trudnych dróg.

 

Osłony od wyspecjalizowanych producentów, które zaczyna być widać na rynku, najczęściej są wykonane ze stali lub aluminium. Grubość 1,5 do 3 mm jest całkiem wystarczająca.

Bardzo często produkcją osłon zajmują się również małe wyspecjalizowane firmy, w związku z czym zamawiając osłonę na miarę w takiej firmie, musimy wziąć pod uwagę, że powinna być lekka, bardzo mocna oraz łatwo i szybko demontowalna. Musimy bez  demontażu osłony dostać się do korka spustowego oleju z silnika, reduktora czy dyferencjału oraz filtra oleju. Lepiej taką osłonę zrobić z cieńszej blachy, która wygnie się na przeszkodzie, niż ze zbyt grubej, która pociągnie za sobą punkty mocowania. Cienką osłonę po deformacji można szybko wymienić i koszt wymiany jest mniejszy niż koszt uszkodzonego mechanizmu.

 

Wiele samochodów wyższych klas lub samochodów użytkowych jest wyposażonych fabrycznie w osłony spodu auta. Najczęściej jednak są to osłony nie metalowe, przeciwkurzowe, z wygłuszeniem hałasu – jednym słowem spełniają wszystkie zadania z wyjątkiem tego, które uważam za bardzo ważne – osłony mechanicznej spodu auta.

Wymiana opon na zimowe to dobry moment, żeby zajrzeć pod samochód. Porządna osłona to nie są wyrzucone pieniądze, to raczej spora oszczędność w przypadku uszkodzeń.

 

Poza tym, chociaż według mnie kotów w miastach jest za dużo, to ułatwianie im wejścia pod maskę nie jest właściwym sposobem na ten problem.

 

MM